Ekspozycja Czasowa

Żupy Krakowskie - skarb Rzeczypospolitej. W 720 rocznicę utworzenia składu solnego w Oświęcimiu.


Żupy Krakowskie – warzelnie i kopalnie soli w Wieliczce i Bochni, już od schyłku XIII w. pozostawały własnością panującego. Początkowo byli to książęta dzielnicy krakowskiej, a następnie wszyscy polscy królowie. Przedstawione na wystawie dokumenty, od tzw. Statutu Kazimierza Wielkiego 1368r. ukazują szerokie zaangażowanie autorytetu monarchy w sprawy organizacyjne, personalne i ekonomiczne Żup.

 

Świetność Żup z czasów króla Zygmunta Starego symbolicznie przedstawia niezwykłej wartości zabytek - Róg Bractwa Kopaczy (1534 r.) ufundowany przez królewskiego bankiera i żupnika Seweryna Bonera. Dla części soli wielickiej, przeznaczanej do wywozu i sprzedaży na Śląsku takim pierwszym i głównym miastem był Oświęcim. Pozycję swą zawdzięczał mądrej decyzji ówczesnego księcia cieszyńskiego Mieszka, który 3 września 1291 r. ustanowił w Oświęcimiu skład soli i ołowiu.


Z przeznaczeniem na ten skład produkowano w Wieliczce bałwany z czystej „białej” , a później „szybikowej” soli -nazywano je „oświęcimskimi”. Oprócz wysokiej jakości soli bałwany „oświęcimskie” wyróżniały się rozmiarami. W wieku XIV ważyły ok. 8 cetnarów (400 kg), w XVI – ok. 20 (1000kg), a w XVII ich waga dochodziła nawet do 40 cetnarów (2000 kg). Na prezentowanej wystawie można obejrzeć różnorodne okazy geologiczne pochodzące ze złoża wielickiego, malownicze przykłady wtórnej krystalizacji soli, podstawowe narzędzia służące do jej górniczego pozyskiwania i transportu.


Na wystawie, wśród modeli wozów służących do przewozu soli, statków i planów składów nadwiślańskich zwraca uwagę szkic sytuacyjny składu solnego, urzędu transportowego i portu rzecznego w Dworach koło Oświęcimia, pochodzący już co prawda z czasów austriackich, ale dokumentujący wcześniejsze doświadczenia inżynieryjno-organizacyjne składów królewskich i potwierdzający utrwaloną pozycje Oświęcimia w handlu solą.

 

Wspomnieniem dawnej świetności Żup i zapomnianej już wartości soli jest otwierająca i zamykająca wystawę prezentacja solniczek – małych arcydzieł sztuki z ekspozycji stałej Muzeum Żup Krakowskich na Zamku Żupnym w Wieliczce.


„ Vita Activa, Vita  Contemplativa - wizerunek kobiety średniowiecza”


Wystawa zorganizowana została w ramach obchodów XIII  Dni Dziedzictwa Kulturowego w celu przybliżenia obrazu średniowiecznej niewiasty zarówno w aspekcie  jej wyglądu zewnętrznego jak i zajęć, którymi  trudniła się na co dzień.

 

Prezentowane  pierścionki, paciorki, kabłączki skroniowe oraz różnorodne suknie kobiece przenoszą zwiedzających

w świat ówczesnej mody. Prócz ozdób i strojów na wystawie zobaczyć można  gliniane garnki, dzbany, misy, garnuszki oraz kościane igielniki nierozerwalnie związane z codziennymi pracami  średniowiecznej kobiety.

 



 Ekspozycję  wzbogaca także kolekcja dziesięciu średniowiecznych  kafli płytowych. Wśród nich znajdziemy

kafel z czteropolowym herbem Księstwa Oświęcimskiego. Kafle  oświęcimskie należą niewątpliwie do piękniejszych wśród zachowanych kafli  późnogotyckich, a  wyobrażone na  nich przedstawienia  reprezentują wysoki poziom artystyczny.
Na szczególną uwagę zasługują  szkice kompozycyjne, studium postaci kobiecych oraz studium kostiumowe wielkiego polskiego artysty Jana Matejki.


Obiekty  zgromadzone na wystawie pochodzą ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie,  Muzeum Historycznego Miasta Krakowa oraz  Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu .
Rekonstrukcja dawnych strojów kobiecych   zrealizowana została przez firmę „Mme Chantberry- kostiumologia i krawiectwo artystyczne”.


Ślady Jana Pawła II na ziemi oświęcimskiej

Muzeum Zamek w Oświęcimiu dla uczczenia pamięci Jana Pawła II - Honorowego Obywatela Ziemi Oświęcimskiej zorganizowało czasową wystawę  "Ślady Jana Pawła II na ziemi oświęcimskiej".  Wystawa to dokumentacja odwiedzin  Karola Wojtyły - biskupa, kardynała, papieża na naszej ziemi, który sam o nich mówił "Wiadomo, że nieraz tutaj bywałem.... Bardzo wiele razy!".


pap

Pielgrzymka Jana Pawła II Oświęcim - Brzezinka 7.06.1979r



Ekspozycja została podzielona na dwie części. W pierwszej został zaprezentowany okres związany z Karolem Wojtyłą - biskupem, później kardynałem, który przyjeżdżał do nas na liczne wizyty duszpasterskie. W czasie tych spotkań udzielał sakramentu chrztu, bierzmowania, rozmawiał z wiernymi, pomagał rozwiązywać problemy naszej społeczności. Na uwagę zasługują pamiątki związane z udzieleniem chrztu przez ks. kardynała Karola Wojtyłę 9 stycznia 1966r w parafii Wniebowzięcia NMP w Oświęcimiu, z okazji tysiąclecia chrztu państwa polskiego.

 

W tej części ekspozycji znajdują się również dokumenty i zdjęcia poświadczające obecność ks. kardynała na terenie ziemi oświęcimskiej. To pamiątki z wizyt "pod krzyżem" na osiedlu w Oświęcimiu, spotkań u Salezjan, u sióstr Serafitek, w parafii Wniebowzięcia NMP. Kardynał zaznaczył na tej ziemi swoją obecność również duchowo, wspierając słabych i chorych swoim słowem, tak jak w listach adresowanych do jednego z mieszkańców Oświęcimia, Władysława Toporka.

 


Druga część wystawy związana jest z pierwszą pielgrzymką  Jana Pawła II do Ojczyzny, w czasie której 7 czerwca 1979 roku odwiedził Oświęcim. Można zobaczyć tutaj zdjęcia oraz pamiątki mieszkańców ziemi oświęcimskiej z tej wizyty. Ponadto na wystawie eksponowany jest ornat, w którym Jan Paweł II odprawiał mszę świętą w Brzezince oraz specjalnie przygotowany dla papieża tron.

pap

Uroczystość I Komunii Św. parafia Wniebowzięcia NMP 1973 r.


Jan Paweł II 8 grudnia 1999r. otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Ziemi Oświęcimskiej.  Z tej okazji w Oświęcimiu odbyła się uroczystość udokumentowana na wystawie pamiątkami takimi jak medale, zdjęcia, kronika z podpisem Jana Pawła II.
Prezentowane eksponaty pochodzą od mieszkańców ziemi oświęcimskiej, którzy odpowiedzieli na apel Muzeum o pomoc w zorganizowaniu powyższej wystawy.

 

pap

Kardynał Karol Wojtyła odwiedza miejsce pod budowę kościoła ku czci Bł .O. Maksymiliana Kolbe pod Krzyżem na osiedlu. 1977r.

 

Bogaty zbiór fotografii i dokumentów na wystawę udostępnili:

Tadeusz Gabor, Ryszard Kozłowski,  Wiesław K. Czarnik, Halina Gębołyś, Andrzej Żak, Marek Kołodziej, Helena Kornaś, Halina Pikania, Teresa Ząbek, Tadeusz Firczyk, Łukasz Szymański,  Irena Waligóra, Ewa Waligóra Dłubisz, Anna Nosal Tobiasz, Helena Cieciak, Katarzyna Stanclik, Ewa Bryczek, Maria Sedeńko, Sławomir Pytel,Parafia pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego, Parafia pw. Miłosierdzia Bożego, Parafia pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych.

 

Dyrekcja Muzeum pragnie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do przygotowania ekspozycji.
Muzeum zaprasza na wystawę, która wspomni i uczci ks. kardynała Karola Wojtyłę - papieża Jana Pawła II, który niejednokrotnie bywał w Oświęcimiu  i  " nie mógł do niego nie przybyć jako papież".

 

Areni Irena Weiss

Eksponaty Czasowe

Muzeum Zamek w Oświęcimiu do roku 2013 dzięki  porozumieniu i współpracy z Fundacją Renaty Weiss
będzie  w posiadaniu  obrazów wybitnej artystki  krakowskiej ANERI  IRENY  WEISSOWEJ.
Stałą ekspozycję muzeum ozdobi 10 prac ANERI oraz jedno płótno artysty Wojciecha Weissa – męża malarki.
Wojciech Weiss – „Syn artysty w stroju krakowskim” 1932r.


ANERI – „Róże ze sztandarem” 1950r.

 „Letnie kwiaty”1935r.

 „Bukiet róż  z cytrynami”1955r.

„Chryzantemy”1970r.

„Bukiet kwiatów z jabłkami”1970r.

„Pejzaż z południowej Francji”1928r.

„Pejzaż z drzewami”1923r.

„Pejzaż o zachodzie słońca”1919r.

„Jesienne południe”1921r.

„Hanusia”1922r.


ANERI IRENA WEISSOWA
Spotkanie Aneri z Wojciechem Weissem następuje w 1906 roku w jesiennej scenerii, tchnącej młodopolską melancholią. Młoda artystka przyjeżdża do Krakowa po krótkiej nauce malarstwa w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych i monachijskim kursie w pracowni Szymona Hollósy’ego, aby tu kontynuować  artystyczną edukację. Samotnie spaceruje Plantami pod Wawelem wsłuchując się w muzykę skrzypiec dobiegającą z okien kamienicy. Nie zdaje sobie sprawy, że te tony sonat Bacha i Wieniawskiego rozbrzmiewają z pracowni jej przyszłego mistrza. Po latach chętnie wspominała to niezwykłe zrządzenie losu, które skierowało ją na kursy Wojciecha Weissa. „W Akademii, wtedy jeszcze nie przyjmowano kobiet, poszłam do Łady-Cybulskiego, sekretarza Akademii: -‘ U kogo mam studiować?’ Polecił Mehoffera.

Przyjął mnie uprzejmie: - ‘Niestety żona chora, nie mogę wziąć dodatkowych lekcji…’ Wróciłam do Łady - może Malczewski? Poszłam na Salwator, szło się tam wtedy długo, łąki, błota, zadzwoniłam, opadła mnie sfora psów, wybiegła jakaś kobieta: - ‘Do kogo? Po co? Tu nie wolno nikomu wchodzić, nie wolno zajmować czasu… ‘Wróciłam po raz trzeci, Łada-Cybulski namyślał się długo: ‘Wie pani, jest taki młody, ale bardzo poważny malarz, uczy prywatnie….’ Poszłam pod wskazany adres na ulicę Kanoniczą, nie wiedząc, nie przeczuwając, że to tam właśnie dawno powinnam była iść… Tak zostałam uczennicą Wojciecha Weissa, zostałam jego żoną, szliśmy razem przez życie - do końca jego dni.”

Aneri w swych wspomnieniach przekazuje nam sylwetkę mistrza – nauczyciela, który uczył nie tylko podstaw malarstwa, ale także spojrzenia na świat, dzielił się własną filozofią życia. „Uczył, że trzeba, z jak najbardziej wytężoną obserwacją, nie powierzchowną i efektowną, ale wnikliwą, szukać prawdy. Radził pogłębiać wiedzę poprzez literaturę, rysunek, notowanie przelotnych zjawisk, by w wyobraźni urealnić życie. […] Cisza pracowni na poddaszu, gdzie tylko rytmiczne kroki do i od sztalugi, towarzyszyły dotykom pędzli. Gdzie paleta jak tarcza rycerza trzymana w ręce, nadawała wyrazu jakiejś walki skupionej i trudnej. […] Po każdej rozmowie na temat sztuki, wychodziłam na świat jak nowonarodzona. […] To on otwarł mi oczy na piękno otaczające nas w zwykłym, ‘szarym’ życiu, na te dostrzegalne walory, które trzeba własnym sercem i umysłem odkryć, by zobaczyć prawdę żywą i zamknąć ją w swojej pracy twórczej.”

Podążając za wskazówkami mistrza artystka stara się uchwycić ulotne piękno pejzażu na płótnie. Odbywają wspólne wędrówki po kalwaryjskich  łąkach i lasach w poszukiwaniu motywu. „Przypominam sobie jak mój mistrz odnajdywał mnie ‘zaszytą’ gdzieś w pejzażu i cicho podchodząc, by mi nie przeszkadzać i nie płoszyć nastroju, ukryty gdzieś za drzewem naśladował śpiew wilgi tak łudząco, że szukałam jej wzrokiem dookoła.”



            W chwilach rozstania prowadzą listowny dialog. „Mówisz mi Kochanie, że kochać będę kolorami świat
ten piękny, ale pomyśl, że ja stoję zagubiona wobec dwóch światów; jeden to ten wielki świat Boży, pełen cudów tajemniczych, tęczowych barw, zapachów upajających, stworzeń przedziwnych. A drugi świat, to ten Twój, który widzę, wielbię i podziwiam. Wszystko, co Twoje tak dziwnie wniknęło w duszę moją, że wydaje mi się, że jestem jakimś echem Twych dążeń i tęsknot, zdaje mi się, że to, co widzę i podziwiam Twojemi rękoma tylko odtworzone być może i jeśli odważę się naturze wykraść chwilę to mam zawsze w posmaku gorycz fałszerza. Powiedziałeś mi odjeżdżając, że zostawiasz mi oczy swoje; może lepiej byłoby gdybyś mi strzęp swojego pejzażu zostawił.” - pisze Aneri, wsłuchując się w wieczorne odgłosy dobiegające z kalwaryjskich pól. „Słychać rechot żabi i świst kolei. Księżyca tarcza świetlista już się przesunęła. Zapewne wzrok nasz na księżycu spotkał się dzisiejszego wieczora.”
Pejzaże malowane w Kalwarii pełne są podziwu dla natury, stają się próbą uchwycenia wielkości stworzenia. Do ulubionych motywów należą widoki bezkresnych pól z wysoką partią nieba pokrytego chmurami. Niekiedy w oddali pojawia się sylweta klasztoru lub przesłonięte mgłą wzgórze Lanckorony. Kępy drzew stojących na miedzach  oraz przydrożne zarośla
i zagajniki zostają wzbogacone postaciami bawiących się dzieci.

Artystka odbywa wraz z mężem liczne podróże, odwiedza Włochy i Francję. Plenery na południu Francji związane są
z odwiedzinami u siostry, Maryli Sperling. Pejzaże z francuskiej Riwiery zaskakują ostrością chromatyki i spontanicznością kreacji. W obliczu ostrego słońca, artystka porzuca przymglony koloryt wyciszonych zieleni kalwaryjskich pól, jej płótna brzmią forte, ultramaryna morza zderza się z nasyconymi oranżami ziemi i ostrą zielenią agaw i pinii.
Aneri chętnie maluje martwe natury o różnorodnej tematyce. Oprócz „tradycyjnych” układów jabłek, butelek, czy koszy
z owocami, artystka sięga po inne tematy: z konstrukcji sztalugi zwisa zając, a obok niego purpurowa
tkanina, na brunatnych deskach podium leżą martwe kaczki z żółtym czajnikiem w tle. Obrazy te stanowią o oryginalności jej malarstwa, artystka stara się wyjść poza utarte kanony, sięga po inne rekwizyty w poszukiwaniu odrębnych rozwiązań formalnych.

Mimo różnorodnej tematyki obrazów, Aneri postrzegana jest jako malarka kwiatów, która jak nikt inny potrafi oddać ich niepowtarzalne piękno. Do jej ulubionych kwiatów należą piwonie, których puszyste, gęste kwiaty z upływem czasu tracą swą intensywna barwę oraz wielobarwne kwiaty zrywane z grządek kalwaryjskiego ogrodu.
Aneri do końca swych dni nie ustaje w pracy twórczej, mając dziewięćdziesiąt dwa lata odchodzi, pozostawiając na swych sztalugach niedokończony obraz Herbaciane róże (1981).

 

 

100 lecie ZHP

 

„Mam szczerą wolę …. – dzieje oświęcimskiego harcerstwa”

Wystawa zorganizowana z okazji

obchodów 100-lecia harcerstwa w Polsce.

 

Uroczyste otwarcie wystawy odbyło się11 listopada 2010r. o godz. 17.00 w Muzeum Zamek w Oświęcimiu, przy ul. Zamkowej 1.

Wystawa będzie czynna od 11 listopada 2010r. do 30 stycznia 2011r.

 

 

Wystawa obejmuje dzieje oświęcimskiego Hufca Związku Harcerstwa Polskiego, który na przestrzeni stu lat istnienia zmieniał swój charakter i zakres oddziaływania.


Jak odnotował historyk harcerski śp. harcmistrz Jan Kisza w opracowanej przez siebie historii hufca „Początki harcerstwa na ziemi oświęcimskiej sięgają pierwszego dziesięciolecia XX w. W starych księgach znajdujących się w Muzeum w Żywcu istnieje zapis, że w zorganizowanym w roku 1911 Zlocie Sokolo-Skautowym brała udział drużyna  z Oświęcimia..”. Podczas tworzenia niniejszej wystawy nie udało się potwierdzić tej informacji w Muzeum w Żywcu, ale biorąc pod uwagę rzetelność i skrupulatność autora tworzonej przed kilkunastu laty historii hufca przypuszczać należy, że oświęcimski hufiec jest jednym z najstarszych w Polsce. Mamy nadzieję, że m.in. w wyniku wystawy uda się dokładnie zbadać tą sprawę. 
Jednym z ważniejszych eksponatów jest sztandar hufca, przekazany harcerzom w roku 1935. Wykonany został przez oświęcimską harcerkę Barbarę Giebułtowską, czego dowodem jest zapis w „Kronice męskiego hufca oświęcimskiego” z tamtego okresu. Ta kronika właśnie, której pierwsze karty opatrzone są datą 1 maja 1930 roku, to kolejna cenna pamiątka harcerskich działań, którą można zobaczyć w gablotach wystawowych.





       Liczymy na to, że możliwość oglądania harcerskich zbiorów zaciekawi nie tylko osoby, które w swoim życiu wypowiedziały kiedyś słowa roty harcerskiego przyrzeczenia "Mam szczerą wolę.", ale również tych, dla których ZHP jest jedną z organizacji społeczno-wychowawczych działających na terenie ziemi oświęcimskiej.

 

Akcja Renowacji Sztandaru:

http://www.oswiecim.zhp.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=130&Itemid=99

 

 

Bractwo Kurkowe
...Rozmiłowani w srebrnym kurze
Za godłem tym królewskim idą szlakiem
Bo on ku minionej sławy
I przyszłości jasnej drogim znakiem...

Tam na Celestacie

Michalina Janoszanka 1927rok


Muzeum Zamek w Oświęcimiu zaprasza na wystawę "Krakowskie Bractwo Kurkowe - miłośnicy średniowiecznych tradycji". Eksponaty pochodzą ze zbiorów Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, oddział Celestat


Uroczyste otwarcie wystawy odbyło się 5 listopada 2010r. o godz. 17.00


Prezentowana w zamku oświęcimskim ekspozycja stanowi tylko część bogatych zbiorów Krakowskiego Bractwa Kurkowego. Znalazło się tu m. in. kilkadziesiąt portretów królów kurkowych, pamiątkowe tarcze strzeleckie, a także wzorowane na nich okrągłe obrazy tzw. tonda upamiętniające ważne wydarzenia z życia bractwa np. otwarcie nowej strzelnicy w 1837r. czy wizytę cesarza Franciszka Józefa na Celestacie w 1851r.
Niewątpliwie najwspanialszym klejnotem naszej wystawy, będącym jednocześnie symbolem bractwa jest srebrny kur. Krakowski kur jest obecnie największym i najokazalszym godłem tego typu na świecie. Uzupełnieniem insygniów władz są: laska królewska, berło prezesa, łańcuchy wiceprezesów, laski i łańcuchy marszałków . Dużą grupę eksponatów tworzą drobne przedmioty tzw. "klejnoty" pierwotnie mocowane do skrzydeł kura.

Część wystawy poświęcono uzbrojeniu bractwa na przestrzeni wieków. Zobaczyć możemy różnorodną broń miotającą, palną i drzewcową np. kusze, łuki, strzelby, moŸdzierze i halabardy. Ekspozycję wzbogacają stroje świty króla kurkowego ufundowane w 1909r. przez jednego z królów kurkowych oraz liczne pamiątki i dary od osób prywatnych jak i zaprzyjaŸnionych bractw .



Historia Bractwa Kurkowego nierozerwalnie związana jest z Krakowem i jego dziejami. Początki bractwa sięgają wieku XIII, kiedy to Kraków na mocy przywileju lokacyjnego księcia Bolesława Wstydliwego uzyskał prawo opasania się murami obronnymi. Do ich ochrony powołano Bractwa Kurkowe organizację szkolącą mieszczan w rzemiośle wojennym. Nazwa tej organizacji wzięła się stąd, że podstawową umiejętnością mieszczan miało być celne strzelanie, z łuku, kuszy czy rusznicy. Umiejętności tej nabywali strzelając do drewnianego ptaka zawieszonego na wysokim maszcie. Kur zastępował po prostu tarczę strzelniczą. Czemu właśnie kur - kogut? Bo ptak ten jest symbolem czujności. Wstaje wcześnie rano i głośnym pianiem obwieszcza przejęcie kontroli nad kurzym "fraucymerem" w obejściu. Takimi czujnymi stróżami mieli być właśnie mieszczanie na miejskich murach.
...W Krakowie mawiano dawniej, że jest miastem króla prawdziwego, zasiadającego na tronie wawelskim oraz ptasiego. Dziś królowie wawelscy śpią snem wiecznym w podziemiach krakowskiej katedry. Godnie strzegą ich honoru ptasi królowie...

Wystawa czynna od 7 listopada 2010r. - 27 lutego 2011r.



muzeum-zamek.pl © 2012    |    Biuletyn Informacji Publicznej BIP    |    Media    |     Archiwum     |    Design: jalokimgraphics
Wszystkie prawa zastrzeżone